Trudny zawód sportowca
by pawelek05Wielki babol popełnił w ostatniej kolejce niemieckiej ekstraklasy reprezentant Polski. Skrzydłowy Burussi Dortmund po zagraniu od innego Polaka biegającego w drużynie czołowej ekipy niemieckiej ekstraklasy – Roberta Lewandowskiego – był naprzeciw pustej bramki przeciwnika. Zamiast delikatnie przymierzyć postanowił uderzyć z kilku metrów pod poprzeczkę. Rezultat był taki, iż zamiast odgrywać taniec radości, pod bramką przeciwnika nasz zawodnik trzymał się na głowę. Miejscowe media błyskawicznie ochrzciły kiks Błaszczykowskiego największym w historii – szczęście chociaż, że nieudane zagranie Polaka nie odbiło się zespołowi czkawką. Ekipa Polaka wygrała i wciąż jest liderem.
Niesamowite zagranie Polaka spowodowało, iż zacząłem zastanawiać się nad tym, co w dyscyplinie pt. futbol można bardziej sknocić od tego, co zrobił ostatnio nasz kopacz. A no niewiele. Możemy oczywiście beznadziejnie strzelić jedenastkę, podać w poprzek murawy prosto do czyhającego na nasz błąd atakującego przeciwnika, możemy również dać sobie założyć tzw. siatę. Lecz jako gracz z pola Błaszczykowski zaliczył apogeum, pozostawił po sobie plamę, która nie usunie się nawet po kilkunastu próbach.
Koszykówka dajmy na to jest, gdy chodzi o pomyłki, kiksy i akcje prześmiewcze, znacznie od futbolu poczciwsza. Kuba swojego zagrania nie miał okazji już naprawić, gdyż sytuacji ci na murawie piłkarskiej kilka w ciągu 90 minut. W koszykówce, nawet jeśli zderzysz się z koszem będąc sam na sam, albo wywrócisz na środku parkietu o przyklejoną na nim linię, możesz być pewny, że za moment będziesz miał okazję do poprawy. Później następną, kolejną i jeszcze jedną.
Podobnie dobroduszna jest ci siatkówka. Nie odbierzesz łatwego zagrania przeciwnika, a zamiast podać do rozgrywającego zgasisz piłkę na twarz, lecz gra jest tak szybka i tak dużo się w niej zmienia, iż za moment kto inny popełni kolejną gafę, zespół zdobywa kilka oczek z rzędu i wszyscy o twoim ,osiągnięciu” zapominają. Wnioski do wyciągnięcia na własną rękę.